Filmy obyczajowe

 

Do szufladki z napisem „filmy obyczajowe” wrzuca się wszystkie te produkcje, których nie sposób zakwalifikować gdziekolwiek indziej. Z całą pewnością nie są horrorami czy thrillerami, na wątki sensacyjne też nie ma co w nich za bardzo liczyć, zawierają za to sporo elementów charakterystycznych dla dramatów bądź komedii (chociaż stricte komediami nie są). Film obyczajowy – jak sama jego nazwa wskazuje – ukazuje historie zwyczajnych ludzi, takie, których prawdopodobieństwo wystąpienia w realnym świecie jest naprawdę wysokie. Filmy obyczajowe mają poruszyć w widzu czułą strunę, mają zwrócić jego uwagę na pewne problemy, zjawiska czy dramaty, mają sprawić, że zainteresuje się on innymi ludźmi. Przykłady takich produkcji można mnożyć w nieskończoność – na pewno będzie to znakomity obraz „Szukając siebie” z Seanem Connery czy szereg dzieł firmowanych nazwiskiem Pedro Almodovara, między innymi „Volver”, „Wszystko o mojej matce” lub „Porozmawiaj z nią”. Niektóre z nich na długo zapadają w pamięć.